Razem z przewodnikiem weszliśmy cienkimi, ciemnymi korytarzami do środka. Trochę marzliśmy, ponieważ wewnątrz było 8 stopni. Widzieliśmy tam makiety jaskiniowych zwierząt: niedźwiedzia, hieny i lwa. Spotkaliśmy również człowieka pierwotnego, który zamieszkiwał to miejsce przed wieloma wiekami. Człowiek pierwotny siedział przy ognisku razem z panią ubraną w futro. Nagle zapaliło się światło, kobieta nagle wstała i zaczęła nam opowiadać o życiu dawnych ludzi. Mieliśmy również możliwość wzięcia udziału w zabawach, np. kto jest najsilniejszy lub najzwinniejszy. Zabawiliśmy się również w poszukiwaczy skarbów - skarbem były cukierki. Na końcu były grillowane KIEŁBASKI. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do restauracji MacDonald. Wszyscy wrócili do domu z pełnymi brzuchami.

Według nas ta wycieczka był jedną z najlepszych i najzabawniejszych. Mamy ochotę jeszcze raz wybrać się do Jaskini Wierzchowskiej, aby zobaczyć śpiące nietoperze.

 

Tekst: Karolina Maćkowiak oraz Karolina Bosak i Estera Możdżeń, kl.V

 

Zdjęcia można zobaczyć TUTAJ, z powodu chwilowej awarii aparatu jest ich bardzo mało...

konopnickam

 
 

"Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, musimy się trzymać razem".

Maria Konopnicka

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 24

Wczoraj 46

Wizyt w tym tygodniu 195

Wizyt w tym miesiącu 775

Łącznie wizyt 59252