Motto:


"Wędrowali przez dżunglę,

wędrowali przez bór,

się,

pnąc

gór

szczyty

na

TO

znów

złażąc

z tych

gór."          

 

 

Tak - dziewiętnaścioro uczniów naszej szkoły pod opieką pani Kingi, pani Ilony i pana dyrektora po raz drugi wzięło udział w rajdzie im. Trybowskich. W tym roku wyruszyliśmy w piękny piątkowy poranek z Kowańca. Zanim dotarliśmy na Turbacz, mogliśmy do woli nasycić się słońcem i rewelacyjnymi widokami. Nie brakło osób chętnych do bliskiego kontaktu z naturą poprzez całkiem dosłowne słuchanie tego, co w trawie piszczy. Z niektórymi natura bratała się sama, wysyłając w tym celu ufne motyle, które przysiadały to tu, to tam.  Po podreperowaniu nadwątlonych sił dzięki szerokiej ofercie bufetu na Turbaczu, ruszyliśmy dalej, bo już zwiększyła się częstotliwość pytania: "Daleko jeszcze?" (na co należy odpowiedzieć: "juzniedaleko kropka peel!"). Do naszego noclegu, czyli schroniska na Starych Wierchach, dotarliśmy około 17:00. Regeneracja sił okazała się procesem błyskawicznym, ponieważ już pół godziny później uczniowie biegali w pobliżu ogniska i większość kontynuowała bliskie kontaktowanie się z naturą, głównie poprzez spodnie w okolicach kolan.. (ciekawe, co na to powiedzą Mamy?). Przyroda odwdzięczyła się nam zachwycającym zachodem słońca.

 

1 września rozpoczęliśmy nowy rok szkolny. Tradycyjnie spotkaliśmy się w kaplicy w Harkabuzie, aby uroczystą mszą świętą zainaugurować czas ciężkiej pracy. Po mszy świętej spotkaliśmy się na akademii w budynku naszej (chwilowo!) zanurzonej we mgle szkole. Pan dyrektor powitał uczniów, rodziców i nauczycieli - spośród tych ostatnich szczególnie wyróżnione zostały dwie panie: pani Danuta Rapacz, która w tym roku obchodzi 35-lecie pracy i pani Maria Gniecka, która obchodzi 30-lecie pracy. Gratulujemy i życzymy wielu satysfakcjonujących chwil!

Następnie uczennica klasy piątej w krótkim wystąpieniu przypomniała, że w tym roku mija 75. rocznica wybuchu II wojny światowej. Nigdy nie powinniśmy zapominać o ludziach, którzy walczyli i ginęli w czasie 6 okrutnych wojennych lat.

Głównymi bohaterami dzisiejszego dnia byli uczniowie klasy pierwszej, którzy oficjalnie zostali przyjęci do szkolnej społeczności. Złożyli przysięgę na sztandar szkoły, zostali pasowani na uczniów przez pana dyrektora, otrzymali mundurki, legitymacje i pamiątki. Trzymamy za was kciuki, pierwszoklasiści!

 

27 czerwca zakończyliśmy szczęśliwie kolejny rok szkolny. Dzień rozpoczęliśmy od dziękczynnej mszy świętej w kaplicy w Harkabuzie, a następnie w budynku szkoły zaczęła się akademia. Głównymi bohaterami tego dnia byli szóstoklasiści, którzy spędzili w szkolnych murach ostatnie kilka godzin. Pożegnanie przygotowała klasa V z wychowawczynią. Po wywiadzie z "amełykańsym łeżyserem Kowalskym" wszyscy wzięli udział w premierze filmu "Dziewięć dni bez internetu" - świetnym podsumowaniu najciekawszych chwil z zielonej szkoły. Wszyscy aktorzy uhonorowani zostali Oskarami, nie tylko za rolę w filmie, ale i rolę w odegraną przez siedem lat w naszej szkole. Następnie uhonorowani zostali uczniowie z bardzo dobrymi wynikami w nauce, a szóstoklasiści otrzymali dyplomy absolwentów. Dyrektor, Rada Rodziców i grono pedagogiczne wyróżniło także panią Anię Grapę za wieloletnią współpracę ze szkołą, za czas i serce, które nam ofiarowała. Pani Ania została Honorowym Obywatelem Szkoły Podstawowej w Harkabuzie.

Dyplomy otrzymali również najmłodsi, czyli zeróweczka. Wszyscy czekali też na losowanie nagrody dla czytelników "Lizusa" -po całorocznym zbieraniu elementów układanki można było wylosować smartfon. Szczęśliwym zwycięzcą okazała się Wiktoria Szyszka.

Po rozdaniu świadectw, uściskach i życzeniach udanych wakacji, uczniowie popędzili do domów, by oddać się słodkiemu lenistwu. Do zobaczenia za dwa miesiące!   Spoko

 

Zobacz zdjęcia.

 

Już za dwa dni koniec roku szkolnego. Dla szóstoklasistów to szczególny koniec roku, ponieważ po wakacjach zaczną naukę w gimnazjum. Jak co roku spotkaliśmy się na ostatniej wspólnej imprezie, czyli komersie. Uroczystość rozpoczęła się od poloneza, a potem było jeszcze ciekawiej. Klasa szósta przygotowała szereg niespodzianek - był taniec brazylijski, prezentacja podsumowująca siedem lat w podstawówce, bardzo zabawne przedstawienie o ciężkim żywocie ucznia (i nauczyciela), drobne upominki, podziękowania, śmiech i łzy wzruszenia. Po części artystycznej Niezawodne Mamy zaprosiły wszystkich na "paluszki i wodę mineralną", które już od rana wypełniały soczystymi aromatami całą szkołę. Czas biegł bardzo szybko w sympatycznej atmosferze. Nie zabrakło wspólnych tańców, a także gromkiego "sto lat" dla pana od plastyki, obchodzącego akurat tego dnia imieniny. Ten wieczór z całą pewnością będzie należał do mile wspominanych chwil - zarówno przez uczniów, nauczycieli, jak i przez Mamy. Wszystko było absolutnie doskonałe. Mimo radosnej perspektywy wakacji, smutno będzie rozstawać się z tak świetnymi szóstoklasistami.

Zobacz zdjęcia.

5 czerwca klasa VI wraz z panem dyrektorem, panią Kingą i dwiema mamami wyruszyła na długo oczekiwaną wyprawę nad morze, a dokładnie do Kątów Rybackich, gdzie w tym roku została zorganizowana zielona szkoła. Po całonocnej podróży pociągiem dotarliśmy na miejsce i rozgościliśmy się w naszych domkach. Najważniejszym punktem pierwszego dnia było oczywiście Przywitanie z Morzem. Bałtyk przywitał nas dość ponury, ale szybko rozchmurzył się na nasz widok i taki już pozostał przez cały tydzień. Pogoda dopisała niesamowicie. Było słonecznie i bardzo ciepło, więc oprócz opalania, gry w piłkę plażową i budowania zamków z piasku mieliśmy też okazję kilkakrotnie kąpać się w całkiem ciepłej wodzie (niektórzy niekoniecznie z własnej woli).

Bardzo dużo czasu spędzaliśmy na plaży, ale nie były to jedyne atrakcje tegorocznej zielonej szkoły. W naszym ośrodku mieliśmy też do dyspozycji rowery wodne, z których można było korzystać na pobliskim Zalewie Wiślanym, co oczywiście chętnie uczyniliśmy organizując leniwe dryfowanie wśród szuwarów, innym razem znów rywalizację pomiędzy załogami. Znaleźliśmy też czas na zajęcia sportowe. Odbył się turniej siatkówki i piłki nożnej, w którym rywalizowały takie drużyny jak Polacy, Biołe Łorły, Śwarne Wilki, Zielona Siatka i Mission Impossible. Zwyciężyli Polacy, ale pozostali mocno deptali im po piętach.

 

konopnickam

 
 

"Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, musimy się trzymać razem".

Maria Konopnicka

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 9

Wczoraj 34

Wizyt w tym tygodniu 43

Wizyt w tym miesiącu 333

Łącznie wizyt 58029