To już? Naprawdę?

Tak, to już. Rocznik 2002 za kilkadziestiąt godzin opuści mury naszej szkoły.

Wcześniej jednak nastąpił długo oczekiwany komers, zorganizowany przez rodziców uczniów klasy VI. Tradycyjnie spotkali się wtedy wszyscy nauczyciele, mamy, absolwenci in spe oraz uczniowie klasy V. Oficjalna część pożegniania była zabawna i wzruszająca. Początek to oczywiście polonez - piękne dziewczęta, panowie "pod muchą", chwila uroczysta i niezapomniania. Następnie zabawna scenka pt. "Pokaz mody" prezentująca zmianę stylu uczniów w ciągu szkolnych lat - od klasycznego ucznia z plecaczkiem i czapką z daszkiem po mroczne wcielenie szóstoklasisty. Dzięki świetnemu filmikowi w reżyserii pani Kingi mogliśmy chociaż na chwilkę przenieść się do Włoch, gdzie nie tak dawno 27 śmiałków spędziło zieloną szkołę. Jak zwykle ogromne emocje wzbudził pokaz zdjęć od (bardzo) wczesnego dzieciństwa naszych absolwentów (nadal in spe) po dzień dzisiejszy. A potem ... cóż, nie mogliśmy się powstrzymać, popłynęły łzy, kiedy szóstoklasiści dziękowali panu dyrektorowi, nauczycielom, a szczególnie pani Kindze za fantastyczne chwile w podstawówce.

Na szczęście wieczór się dopiero zaczynał, łzy zostawiliśmy na piątek. Przez kilka następnych godzin świetnie się bawiliśmy i spędziliśmy miło czas. Grono pedagogiczne jeszcze raz serdecznie dziękuje za zaproszenie na niezapomnianą imprezę, a uczniom z klasy VI dedykujemy ponownie ten utwór:

 

Zobacz zdjęcia.

 

 

Zbliżają się wakacje. Pamiętajmy o bezpieczeństwie dzieci! Zachęcamy Rodziców do lektury zamieszczonych poniżej artykułów:

1. Rady policji

2. Bezpieczeństwo nad wodą

 

 

 

W czwartek 11 czerwca klasy IV-VI zorganizowały ostatnią w tym roku szkolnym dyskotekę. Zgodnie z życzeniem Samorządu Uczniowskiego trwała ona o godzinę dłużej niż zwykle. Uczniowie jak zawsze wykazali się przedsiębiorczością organizując ciasto, soki, pizzę i deserkową niespodziankę. Chociaż pod koniec niektórym zmęczenie dawało się we znaki, impreza była udana!

Zobacz zdjęcia!

 

 

 

Przygotowania do wyprawy na Żeleźnicę trwały już od kilku dni. Troskliwi rodzice w niedzielne popołudnie pierwsi przetarli szlaki zaplanowanej wędrówki.

Wczesnym rankiem w środę 17 czerwca  dwa jeepy wypełnione po brzegi ekwipunkiem odjechały z Harkabuza na docelowe miejsce. Uczniowie klas młodszych i dzieci z oddziału przedszkolnego wraz z wychowawcami niestrudzenie podążali za nimi. Mimo wiejącego od Tatr chłodu, wędrowcy zdobywali Żeleźnicę, jak kiedyś Karol Wojtyła, nasz ukochany Ojciec św.

Początkowy etap wędrówki nie wymagał wielkiego trudu, jednak aby znaleźć się na północno-zachodnich stokach opadających na przełęcz pod Żeleźnicą, gdzie znajduje się Kapliczka upamiętniająca miejsca pobytu Jana Pawła II, trzeba było nie lada wysiłku.

Każdy odetchnął z ulgą, gdy po zmaganiu się z kamienistym szlakiem zobaczył na leśnej polanie piękną drewnianą kapliczkę, a w głębi uśmiechnięte i zapracowane mamy.

Po chwili odpoczynku, przyszedł czas na zaśpiewanie ,,Barki”. Echo orawskich lasów niosło w dal słowa przepięknej pieśni. Oczy radował widok rozciągających się pasm lasów, a poprzez szczeliny wierzchołków drzew - widok Harkabuza.

Kolejnym punktem wyprawy był poczęstunek z perfekcją przygotowany przez mamy. To one w trosce o układ pokarmowy dzieci wspinały się na Żeleźnicę ze sporo (!!!) ważącym termosem herbaty i koszykami pełnymi produktów niezbędnych do grillowania.

Gdy każdy nabrał sił, nadszedł czas powrotu. Wszyscy raźnym krokiem maszerowali leśną ścieżką na wypatrzoną wcześniej łąkę, aby tam oddać się w pełni beztroskiej zabawie.

Podczas gier i zabaw znów mamy okazały się wspaniałymi animatorami zabawy.

Podczas całej wędrówki i ,,łąkowej zabawy” słonko toczyło nieustanną walkę z gęstymi chmurami, przedzierając się co jakiś czas, aby ogrzać ręce dzieciaków. Temperatura nieubłagalnie spadała o parę kresek w dół, dlatego aby zapobiec katarom i przeziębieniom należało w szybkim tempie wracać do ciepłych domków i stęsknionych rodziców.

Zobacz zdjęcia!

 

W dniu 27 maja klasa VI wraz z rodzinami, z panem dyrektorem, panią Kingą, naszą panią sołtys i panią radną wyruszyła w bardzo długo wyczekiwaną podróż do Włoch. Wyruszyli w środę wieczorem, a już w czwartek rano wędrowali przez malownicze uliczki Wenecji podziwiając kanały, gondole oraz plac i Bazylikę św. Marka, by chwilę później wsiąść do wodnego tramwaju i przyjrzeć się bliżej codziennemu życiu wenecjan. Z Wenecji wyruszyli do Cesenatico – nadmorskiej miejscowości, która przywitała ich piękną, choć trochę chłodną jak na włoskie plaże pogodą. Dla nieustraszonych wędrowców temperatura niebyła jednak wielką przeszkodą. Większość odważyła się wskoczyć do Adriatyku lekko tylko szczękając zębami przy wyjściu z wody.

Kolejny dzień to podróż do Asyżu – miasta św. Franciszka. Klimat miasta i jego położenie na przepięknym wzgórzu na wielu zrobiło duże wrażenie. Po odwiedzeniu najważniejszych miejsc związanych z życiem św. Franciszka i św. Klary cała grupa już miała się udać w dalszą drogę, gdy niespodziewanie doszło do spotkania, które na pewno zostanie wszystkim w pamięci na długo. Do grupy naszych uczniów podszedł franciszkanin, jak się okazało Polak. Bardzo szybko nawiązał ze wszystkimi wspaniały kontakt, a chwilę później ekspresowo i spontanicznie zorganizował mszę św. dla naszej grupy. Była to wyjątkowa msza. Szczerość, prostota, radość i entuzjazm księdza udzielił się wszystkim, a w niejednym oku zakręciła się nawet łza.

konopnickam

 
 

"Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, musimy się trzymać razem".

Maria Konopnicka

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 24

Wczoraj 46

Wizyt w tym tygodniu 195

Wizyt w tym miesiącu 775

Łącznie wizyt 59252